Aktualności

Urwana z łańcucha

Na zdjęciu widać zgrabną, uśmiechniętą blondynkę zanurzoną w lazurowym morzu. To nie kartka z wakacji all inclusive, jedynie w wspomnienie Marceli, 24-letniej studentki japonistyki, z jej pierwszej ucieczki na podróżniczą wolność. „Kolejne wakacje ze dobrymi przyjaciółmi na Ibizie zaczęły mnie nużyć. Chwilę zajęło obmyślenie planu dezercji, a w następnej minucie już patrzyłam na oddalającą się wyspę ze statku płynącym na Majorkę. Byłam sama z plecakiem pełnym skąpych wakacyjnych ubrań i kartą kredytową. Może powinnam była pomyśleć odrobinę dłużej – kiedy dopłynęłam do lądu była już północ. Nie miałam wyjścia – noc spędziłam na rozgrzanym jeszcze piasku z szumem morza w głowie pośród młodych ludzi zgromadzonych wokół ognisk. Jeden z plażowych przyjaciół rano zaproponował gościnę u siebie w lokalu mieszkalnego i – co najważniejsze dla mnie – dostęp do internetu. Na serwisu www.couchsurfing.com, zrzeszającym osób oferujących bezpłatnie noclegi w prywatnych domach, błyskawicznie znalazłam mieszkającego w pobliżu Gabriela. Nie dość, że nocowałam w lokalu mieszkalnego przy samej plaży, to Gabriel jako couchsurfer debiutant bardzo przykładał się do indywidualnej roli: zabierał mnie na kolacje i organizował czas ze swoimi dobrymi znajomymi. Spędziłam luksusowy, relaksujący tydzień tak, jak chciałam, z ludźmi, którzy przyjęli mnie jak najlepszą przyjaciółkę. Kiedy w ubiegłym roku wakacyjne plany z moim znajomym rozminęły się podczas podróży, też nie czekałam na cud. Poszłam w własną stronę i stopem przez Bośnię, Serbię i Węgry wróciłam do tęskniącego w Bydgoszczy chłopaka. Przestroga: spontaniczne wariactwo jest ekscytujące do chwili, gdy bezradne stajemy w oko w oko z kłopotem. Same. Jadąc stopem poprzez Serbię, trafiłam na kierowcę okazującego mi zbyt wielką życzliwość – komplementy, obiad, kawa i osobiste pytania – na szczęście w porę oprzytomniałam. Tłumacząc się zmianą zamiarów i stanowczo nalegając na zatrzymanie samochody, wreszcie udało mi się wysiąść. Rada od serca: rób to, na co ty masz ochotę – w końcu to twoje wakacje. Jeżeli już sama podróżujesz stopem, bądź czujna na zachowanie kierowcy, nie kuś ubiorem wręcz w Europie – opatul się jak na turystkę przystało: długie spodnie, zakryte ramiona i chustka na głowie – uchroni cię również od udaru słonecznego”.

tytuł:

E-mail:

Wiadomość:
wpisz kod zabezpieczający:
+=      
wyślij